Padaczka u psów od lat była uznawana za problem dotyczący wyłącznie mózgu. Jednak najnowsze badania pokazują, że to choroba całego organizmu, a kluczową rolę w jej przebiegu mogą odgrywać… jelita. Odkrycia dotyczące osi jelitowo-mózgowej (MGBA) rzucają nowe światło na to, dlaczego napady się pojawiają, dlaczego u niektórych psów są lekooporne i jak zdrowie mikrobiomu może wpływać na stabilizację. Jeśli Twój pies zmaga się z epilepsją, zrozumienie roli jelit może stać się przełomem w jego leczeniu i codziennym funkcjonowaniu.
Kiedy żyje się z psem chorym na padaczkę, człowiek bardzo szybko odkrywa, że ta choroba to jedna wielka niewiadoma. Nieprzewidywalna, pełna zwrotów akcji, często bez jasnych odpowiedzi. Najbardziej frustrujące jest to, że jeśli trafimy na weterynarza, który nie specjalizuje się w neurologii albo po prostu nie interesuje się tematem padaczki, to zwykle słyszymy jedynie podstawowe schematy leczenia: „Prosimy podać lek, obserwować i wrócić za miesiąc.” I tyle.
Zero szerszego spojrzenia. Zero rozmowy o diecie, jelitach, stresie, metabolizmie czy czynnikach środowiskowych. Po kilku takich wizytach człowiek zaczyna rozumieć, że musi wziąć sprawy w swoje ręce, bo jeśli jest choć minimalna szansa na poprawę, warto spróbować wszystkiego.
W moim przypadku przyszło to naturalnie. Od lat świadomie komponuję swoją dietę, słucham organizmu, dbam o równowagę metaboliczną i jelitową. Gdy Forest zaczął mieć napady, intuicyjnie poczułem, że nie mogę ograniczyć się wyłącznie do tabletek. Skoro ja mogę wpływać na swoje zdrowie przez to, co jem i jak żyję, to dlaczego jego organizm miałby być inny?
Z czasem zacząłem zauważać zależności między jego samopoczuciem, stresem, trawieniem a częstotliwością napadów. I im więcej czytałem, im głębiej wchodziłem w badania, tym bardziej czułem, że nie jest to tylko przypadek.
Dlatego dzielę się tym wszystkim nie jako teoretyk, ale jako opiekun, który przeszedł tę drogę – od bezradności, przez miesiące szukania, aż po realne zrozumienie, jak ogromną rolę w padaczce psa może odgrywać cały organizm, a w szczególności jelita.
Bo jeśli jest choć jedna rzecz, której nauczyła mnie ta choroba, to to, że trzeba być uważnym, otwartym i gotowym szukać nowych dróg tam, gdzie medycyna konwencjonalna nie zawsze jeszcze zagląda. I czasem właśnie tam kryją się odpowiedzi, które mogą zmienić wszystko.
Dlaczego jelita mogą być brakującym elementem układanki?
Znaczenie jelit w kontekście padaczki u psów wynika z rewolucyjnych odkryć dotyczących osi jelitowo–mózgowej (Microbiota–Gut–Brain Axis, MGBA). Przez wiele lat epilepsja była postrzegana jako choroba dotycząca wyłącznie mózgu.
Najnowsze badania całkowicie zmieniają ten obraz, sugerując, że padaczka — szczególnie idiopatyczna — może być chorobą całego organizmu, w której jelita odgrywają zaskakująco kluczową rolę.
Oś jelitowo-mózgowa, wraz z zamieszkującą jelita społecznością bakterii (mikrobiomem) oraz setkami produkowanych przez nią bioaktywnych metabolitów, wpływa na aktywność napadową, poziom stanu zapalnego, odporność, a nawet reakcję psa na leki przeciwpadaczkowe.
Poniżej przedstawiam szczegółowe wyjaśnienie, dlaczego jelita są tak ważnym obszarem badań i wsparcia terapeutycznego u psów z epilepsją.
1. Oś jelitowo–mózgowa: Złożony system komunikacji
Jelita i centralny układ nerwowy są połączone dwukierunkowym, niezwykle złożonym systemem komunikacji, który funkcjonuje na wielu poziomach. Należą do nich:
połączenia nerwowe (w tym nerw błędny),
hormony,
komórki układu odpornościowego,
metabolity produkowane przez bakterie jelitowe.
Ta rozbudowana sieć stale monitoruje i reguluje kluczowe procesy w organizmie, które mają bezpośredni wpływ na próg drgawkowy oraz stabilność neurologiczną.
Należą do nich:
stan zapalny,
poziom stresu i modulacja nastroju,
produkcja i równowaga neuroprzekaźników,
metabolizm energetyczny,
odpowiedzi immunologiczne.
Oznacza to, że jelita nie są tylko narządem trawiennym — są aktywnym „centrum dowodzenia”, które może wpływać na funkcjonowanie mózgu.
U ludzi od dawna obserwuje się zależność między zaburzeniami mikrobiomu a padaczką, lękiem, depresją czy chorobami neurodegeneracyjnymi. U psów widzimy obecnie bardzo podobne mechanizmy.
2. Mierzalne różnice w jelitach psów z padaczką
Nowoczesne badania mikrobiomu i metabolitów kałowych wykazały wyraźne różnice między psami zdrowymi a psami cierpiącymi na padaczkę idiopatyczną (IE). Najbardziej dramatyczne zmiany obserwuje się u psów z padaczką lekooporną (DRE), których organizm nie reaguje prawidłowo na leczenie farmakologiczne.
Te zmiany nie są abstrakcyjne — dotyczą konkretnych substancji chemicznych i bakterii, które mogą zwiększać lub obniżać pobudliwość neuronalną w mózgu.
Zaburzenia charakterystyczne dla padaczki lekoopornej (DRE)
1. Podwyższona histamina — silny czynnik prozapalny
U psów z DRE stwierdzono znacząco wyższy poziom:
histaminy,
1-metylohistaminy.
Histamina jest kluczowym mediatorem stanu zapalnego oraz regulatorem pobudliwości neuronów. Jej nadmiar może:
zwiększać stan zapalny w jelitach i całym organizmie,
wpływać na aktywność neurologiczną,
obniżać próg drgawkowy.
Wyższe stężenie histaminy może więc tworzyć środowisko sprzyjające częstszym napadom.
2. Nadmiar bakterii prozapalnych
U psów z DRE zaobserwowano zwiększoną obecność bakterii kojarzonych ze stanem zapalnym, takich jak:
Clostridium sensu stricto 1,
Escherichia–Shigella.
Taki mikrobiologiczny profil może zaburzać równowagę immunologiczną w jelitach, przekładając się na zwiększoną aktywację układu nerwowego.
3. Zaburzony metabolizm — niski poziom inozyny
U psów z padaczką lekooporną stwierdzono również:
obniżone poziomy inozyny.
Inozyna jest pochodną adenozyny, kluczowej substancji o działaniu neuroprotekcyjnym. Jej niski poziom może wynikać z nadmiernego rozkładu przez mikroflorę jelitową lub zmian w metabolizmie. To kolejna możliwa ścieżka prowadząca do zwiększonej podatności na napady.
Potencjalny efekt ochronny u psów z łagodniejszym fenotypem (MP)
1. Wyższy poziom serotoniny
Psy z łagodnym przebiegiem padaczki (MP) wykazywały znacząco wyższe poziomy serotoniny w kale, niż:
psy zdrowe,
psy z DRE.
Ponad 90% serotoniny w organizmie wytwarzają komórki enterochromafinowe w jelitach. Jej rola jest kluczowa:
stabilizuje aktywność neuronalną,
reguluje reakcje na stres,
wpływa na motorykę jelit,
pomaga utrzymać właściwy rytm dobowy i sen.
Wyższy poziom serotoniny może więc działać naturalnie przeciwdrgawkowo.
2. Wzrost bakterii o działaniu przeciwzapalnym
U psów z MP zanotowano zwiększoną ilość bakterii:
Blautia hominis,
które są szeroko uznawane za gatunki o działaniu przeciwzapalnym. To może tłumaczyć, dlaczego przebieg choroby w tej grupie jest łagodniejszy.
3. Jak nauka łączy się z tym, co właściciele psów widzą na co dzień?
Wielu właścicieli psów z padaczką od dawna zauważa, że:
napady pojawiają się częściej przy stresie,
pogorszenie trawienia wywołuje niestabilność,
zmiany diety mają wpływ na częstotliwość napadów.
Oś jelitowo-mózgowa doskonale wyjaśnia te zależności.
Stres – cichy wyzwalacz napadów
Stres wpływa na:
sen,
stan zapalny,
mikrobiom jelitowy,
a te trzy czynniki mają ogromny wpływ na próg drgawkowy. Napięcie psychiczne psa (np. zmiana środowiska, samotność, silne emocje) może zaburzyć równowagę jelitową, co wtórnie wpływa na mózg.
Rola zaburzonych szlaków metabolicznych
U psów z IE obserwuje się zaburzenia w szlakach:
tryptofanu,
serotoniny,
metabolitów SCFA.
Są one powiązane z regulacją nastroju, stresem, pobudliwością neuronów i stabilnością snu — wszystkimi elementami kluczowymi dla kontroli napadów.
Znaczenie diety
Dieta jest jednym z najsilniejszych czynników środowiskowych regulujących mikrobiom.
Badania nad dietą ketogeniczną oraz dietami wzbogaconymi w MCT wskazują, że mogą one:
redukować stan zapalny,
modulować skład bakterii jelitowych,
zmniejszać ilość bakterii prozapalnych u psów,
stabilizować aktywność neuronalną.
Z tego powodu dieta może stać się jednym z najbardziej obiecujących narzędzi wspomagających terapię psów z padaczką.
Przyszłe leczenie i zarządzanie napadami padaczki u psów
Odkrycia te otwierają nowe, obiecujące kierunki badań i interwencji, ponieważ mikrobiom jelitowy psa jest wysoce modyfikowalny. Przyszłe zarządzanie padaczką prawdopodobnie będzie bardziej spersonalizowane i holistyczne.
Interwencje żywieniowe (Dieta): Dieta może wpływać na wzorce napadów i jest obecnie uważana za ważną część nowoczesnego zarządzania padaczką.
• Dieta ketogeniczna/wzbogacona w MCT: Wykazano, że dieta ketogeniczna wzbogacona w trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) prowadzi do mierzalnych zmian w bakteriach jelitowych, w tym redukcji grup mikrobiologicznych związanych ze stanem zapalnym. Zmiany te były szczególnie widoczne u psów, których napady były dobrze kontrolowane, co sugeruje związek między dietą, mikrobiomem a stabilnością napadów.Probiotyki i Prebiotyki: Wczesne badania sugerują, że wspieranie zdrowia jelit jest obiecującym obszarem zainteresowania.
• Probiotyki: Małe badanie pilotażowe z użyciem szczepów probiotycznych pochodzących od psów wykazało, że u niektórych psów zmniejszyła się liczba dni z napadami, poprawiły się markery stanu zapalnego i wzrosła różnorodność mikrobiomu.
• SCFA: Przyszłe interwencje mogą skupiać się na przywróceniu produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (SCFA), które wspierają integralność ściany jelit, regulację odpornościową, działanie przeciwzapalne i równowagę neurologiczną.Holistyczne zarządzanie: Badania wskazują, że padaczka to coś więcej niż tylko zaburzenie mózgu. Oprócz leków, strategie komplementarne oparte na wczesnych dowodach obejmują:
• Wspieranie zdrowia jelit.
• Odżywianie uwzględniające stan zapalny.
• Lepsze rutyny dotyczące stresu i snu, ponieważ stres wpływa na sen, stan zapalny i zdrowie jelit, co może wpływać na progi napadowe.
Najważniejsze wskazówki dla opiekunów epilepsiaków
Dbaj o zdrowy mikrobiom jelitowy
Wspieraj jelita za pomocą naturalnych źródeł błonnika, prebiotyków i probiotyków odpowiednich dla psów.
Unikaj nagłych zmian diety i karm o niskiej jakości, które mogą zaburzać równowagę mikroflory.
Rozważ diety wspierające mikrobiom, takie jak diety wysokotłuszczowe (np. MCT) lub ketogeniczne, po konsultacji z weterynarzem.
Wprowadź dietę przeciwzapalną
Redukcja stanów zapalnych w organizmie psa może realnie wpływać na zmniejszenie pobudliwości neuronalnej.
Wybieraj produkty świeże, naturalne, bogate w zdrowe tłuszcze i błonnik, minimalizując przetworzoną żywność.
Obserwuj i reaguj na stres oraz rytm dnia
Stres wpływa zarówno na mikrobiom, jak i na funkcjonowanie mózgu, obniżając próg drgawkowy.
Ustal stały harmonogram spacerów, karmienia i odpoczynku. Wprowadź techniki relaksacyjne, masaż lub uspokajającą muzykę.
Monitoruj metabolity jelitowe i stan zapalny
W miarę możliwości konsultuj wyniki badań kału i biomarkerów stanu zapalnego ze specjalistą.
Niektóre psy mogą wymagać celowanego wsparcia metabolitów, takich jak SCFA czy inozyna, które mają znaczenie w regulacji aktywności neuronów.
Holistyczne podejście wymaga cierpliwości i uważności
Każdy pies reaguje indywidualnie – obserwacja, notowanie napadów, zmian w diecie i samopoczucia psa jest kluczowe.
Sukces nie zawsze oznacza całkowite wyleczenie, ale stabilizacja i zmniejszenie częstotliwości napadów jest realnym i wartościowym celem.
Właściciele psów z padaczką często stają przed ogromnym wyzwaniem. Jako opiekun mogę z całą pewnością powiedzieć, że zrozumienie roli jelit i świadome wspieranie mikrobiomu to jeden z najważniejszych przełomów w zarządzaniu epilepsją u psów. To nie tylko nowy kierunek badań – to praktyczna możliwość poprawy jakości życia psa i jego rodziny.
Każdy krok w kierunku zdrowych jelit, zrównoważonej diety i spokojnego życia psa może realnie przełożyć się na mniej napadów, lepszą stabilność neurologiczną i większe poczucie kontroli.
Podsumowanie
Chociaż nie wiemy jeszcze, czy zmiany w jelitach są przyczyną, czy skutkiem napadów, ani czy poprawa mikrobiomu bezpośrednio zmienia charakter choroby, oś jelitowo-mózgowa stanowi znaczący kierunek dla przyszłych badań i oferuje nadzieję na nowe, ukierunkowane strategie leczenia.
Można to porównać do sytuacji, w której uszkodzony jest system elektryczny domu (mózg – źródło padaczki), ale teraz odkrywamy, że problem leży również w zasilaniu, które pochodzi z zewnątrz (jelita i metabolizm). Zamiast naprawiać tylko kable w środku (leki), możemy również zoptymalizować dostawę energii, czyniąc cały system bardziej stabilnym i odpornym na awarie.
Ta metafora świetnie oddaje to, z czym mierzymy się jako opiekunowie psów z padaczką. Przez lata skupialiśmy się wyłącznie na „kablu w ścianie”, licząc, że kolejne leki rozwiążą problem.
Tymczasem dopiero teraz zaczynamy dostrzegać, że funkcjonowanie mózgu zależy również od jakości „zasilania”, czyli tego, co dzieje się w jelitach, w układzie odpornościowym i w metabolizmie.
To daje ogromną nadzieję, bo na wiele z tych elementów mamy realny, codzienny wpływ — poprzez dietę, redukcję stresu, dbanie o mikrobiom i bardziej świadome podejście do zdrowia całego organizmu psa.
FAQ – Padaczka u psów i znaczenie mikrobiomu jelita
Tak. Coraz więcej badań wskazuje, że mikrobiom jelitowy i metabolity wytwarzane w jelitach mają bezpośredni wpływ na pobudliwość neuronalną. Dysbioza jelitowa i stany zapalne mogą obniżać próg drgawkowy, zwiększając ryzyko napadów, podczas gdy zdrowy mikrobiom działa ochronnie.
Oś jelitowo-mózgowa to dwukierunkowa komunikacja między jelitami a mózgiem, oparta na nerwach, hormonach, komórkach odpornościowych i substancjach chemicznych wytwarzanych przez bakterie jelitowe. MGBA reguluje stres, nastrój, stany zapalne, neuroprzekaźniki i równowagę metaboliczną – wszystkie czynniki mające znaczenie w przebiegu padaczki.
Tak. Interwencje dietetyczne, takie jak dieta ketogeniczna wzbogacona w MCT, wykazały możliwość modyfikacji mikrobiomu i redukcji bakterii prozapalnych. Dieta przeciwzapalna i odpowiednio zbilansowana może wspierać stabilność neurologiczną psa i zmniejszać częstotliwość napadów.
Tak. Stres wpływa na mikrobiom, sen i stan zapalny, co może obniżać próg drgawkowy. Wprowadzenie spokojnych rutyn, regularnych spacerów, technik relaksacyjnych i stabilnego harmonogramu może wspierać kontrolę napadów.
Nie. Mikrobiom i dieta mogą wspierać leczenie, zmniejszać liczbę napadów i poprawiać jakość życia, ale nie zastępują farmakoterapii. Zawsze należy konsultować zmiany w diecie i suplementacji z weterynarzem, najlepiej specjalistą neurologiem.
Holistyczne podejście: łączenie leczenia farmakologicznego z dietą, wsparciem mikrobiomu i redukcją stresu. Każdy pies reaguje indywidualnie, dlatego obserwacja, cierpliwość i współpraca z „dobrym” weterynarzem są kluczowe.
Zostańmy w kontakcie
Pracuję nad pierwszym w Polsce, rzetelnie opracowanym poradnikiem o epilepsji u psów — opartym na badaniach naukowych, wiedzy specjalistów i osobistych doświadczeniach z Forestem.
Jeśli chcesz wiedzieć, kiedy będzie gotowy, otrzymywać praktyczne wskazówki i nowe artykuły, zapisz się do newslettera.
Serwis Fioletowelapki.pl oferuje wyłącznie materiały edukacyjne i nie zastępuje diagnozy ani leczenia weterynaryjnego. Zawsze konsultuj się z lekarzem weterynarii w sprawie decyzji medycznych dotyczących Twojego psa.




